Pary żydowsko-palestyńskie w Izraelu stają w obliczu rosnącej presji, ponieważ rasizm staje się coraz bardziej otwarty.
Niedługo po tym, jak religijni nacjonaliści zorganizowali wiec w Bat Yam pod hasłem “Żydowskie dziewczyny dla narodu żydowskiego”, grupa żon rabinów opublikowała list wzywający żydowskie kobiety, by nie umawiały się z arabskimi mężczyznami. Pary żydowsko-palestyńskie pozostają rzadkością w Izraelu. Ale zarówno wiec, jak i list wskazują na trudności, z jakimi borykają się takie pary, nawet te z liberalnych środowisk. Rona, młoda Żydówka po trzydziestce, która poprosiła o identyfikację pod pseudonimem, utrzymywała swój związek z Palestyńczykiem w tajemnicy przed większością swoich krewnych przez prawie cztery lata. Podczas gdy jej rodzice znają i poznali chłopaka Rony, Rona mówi, że jest w punkcie, w którym “aktywnie okłamuje” resztę swojej rodziny. “Nie wiem, jak wyrazić ich reakcję” – mówi Rona. “Myślę, że moja ciocia i wujek wiedzą, że jest ktoś… i zdecydowanie wiedzą, że jest Arabem. Ale bardziej chodzi o moją babcię i jej siostry oraz starsze pokolenie. To tak, jakbym przyprowadził do domu masowego mordercę”. Śmieje się nerwowo i kontynuuje. “To się po prostu nie zdarza. To jak: ‘Przyprowadź do domu kogoś, kto jest totalnym nieudacznikiem, ale nie przyprowadzaj do domu Araba'”. Rona opisuje poglądy polityczne swoich rodziców jako “bardziej lewicowe, ale w pewnym sensie tradycyjne”, dodając, że “moja mama zawsze mówi, że uważa, że okupacja Strefy Gazy i Zachodniego Brzegu w 1967 roku była błędem i że [Israel] powinna była zwrócić te terytoria”. Mimo to Rona nie od razu powiedziała rodzicom o swoim związku. “Przez pewien czas ukrywałam to dla wygody. Chciałem po prostu cieszyć się życiem i nie być nękanym”. Kiedy rozmawiała z rodzicami o swoim chłopaku, który jest niepraktykującym muzułmaninem, nie poruszyli oni kwestii jego rasy, skupiając się na “różnicach kulturowych”. “Zapytałam: ‘Co ty mówisz? Że pewnego dnia wróci do domu i będzie chciał, żebym założyła hidżab? Czy ty wiesz, jakie są różnice kulturowe?”. wspomina Rona. “Więc natychmiast obraziłem się na tę koncepcję. Od samego początku uważałem ją za rasistowską”. Jej rodzice również sprzeciwiali się temu związkowi, ponieważ “byłoby nam bardzo trudno żyć tutaj razem”, mówi Rona, ze względu na powszechną dyskryminację, z którą musieliby się zmierzyć. Opisuje pierwsze spotkanie rodziców z jej chłopakiem jako “niezręczne”. “Myślę, że była to ich pierwsza osobista interakcja z Arabem, poza sklepami i restauracjami [those working in]. Myślę, że było to dla nich bardzo emocjonalne spotkanie. Lubili go, a moja mama powiedziała, że wydawał się niesamowitym facetem”. Mimo to matka Rony nalegała, by nie stawiała się “w takiej sytuacji”. Rona twierdzi, że nie odczuła żadnego rasizmu ze strony rodziny swojego chłopaka. Ale ze względu na sytuację polityczną są chwile, kiedy czuje między nimi przepaść. Mieszkała ze swoim chłopakiem, gdy w grudniu 2008 r. rozpoczęła się operacja “Płynny ołów”. Matka jej chłopaka, której siostra mieszka w Strefie Gazy, odwiedziła ją, gdy rozpoczęła się wojna. “Oglądaliśmy wiadomości i pokazywali pierwsze uderzenia, atak powietrzny” – wspomina Rona. “Jego mama krzyczała, płakała i przeklinała armię, Izraelczyków, Żydów i wszystkich innych, a ja stałam tam i myślałam: “Nie wiem, co robić”. Z jednej strony chciałem jej pokazać, że mi zależy. Z drugiej strony, czy ona teraz chce, żeby izraelski Żyd objął ją ramieniem? Ale zrobiłem to”. Historia małżeństw mieszanych Chociaż izraelscy nacjonaliści religijni dopiero niedawno wypowiedzieli się przeciwko takim związkom, nie są one niczym nowym. Żydzi i Arabowie zakochiwali się w sobie w Palestynie tak długo, jak obaj tam byli. Po zakończeniu rządów osmańskich, mandat brytyjski również widział takie pary. Deborah Bernstein, profesor na wydziale socjologii i antropologii Uniwersytetu w Hajfie, mówi, że chociaż nie ma “systematycznej dokumentacji ani nawet dyskusji na ten temat… jasne jest, że takie zjawisko istniało”. Znalazła historie rodzinne tych par podczas badań nad swoją hebrajskojęzyczną książką o kobietach w obowiązkowym Tel Awiwie. Bernstein odkrył również “archiwalne dokumenty dotyczące opieki społecznej”, wskazujące na takie relacje. “Na przykład, [one referred to] [Jewish] kobieta opuszcza męża i dzieci i idzie żyć z arabskim mężczyzną”. Jak mówi Bernstein, w większości przypadków żydowskie kobiety przechodziły na islam przed poślubieniem arabskiego partnera. Uważa ona, że większość z tych par opuściła Izrael po jego powstaniu w 1948 roku. Bernstein nie natknął się na żadne przykłady żydowskich mężczyzn poślubiających chrześcijańskie Arabki lub muzułmańskie Arabki. Bernstein dodaje, że społeczność żydowska była “bardzo przeciwna” “mieszanym małżeństwom”. “Tak było w [Jewish immigrants’] krajach pochodzenia” – mówi Bernstein, wyjaśniając, że sprzeciw wobec małżeństw mieszanych nabrał “dodatkowego elementu narodowego” w Izraelu. Czasami jednak protesty przeciwko takim związkom miały odwrotny skutek – pozostawiając trwały wpływ na kolejne pokolenia. Palestyński wnuk z takiego małżeństwa mieszka w sąsiednim kraju arabskim. Zgodnie z żydowskim prawem religijnym nie jest on Żydem. Chociaż technicznie rzecz biorąc, wielu jego kuzynów jest Żydami, nie wiedzą o tym – konwersja ich babci jest ściśle strzeżoną tajemnicą, dzieloną tylko z kilkoma członkami rodziny. Segregacja Ale Alex i Salma mają szczęście. Alex jest synem żydowskich izraelskich lewicowców. Salma jest młodą Palestynką, której komunistyczni rodzice wychowali ją i jej cztery siostry, nie wspominając o ich chrześcijańskich korzeniach. Ponieważ ich rodziny są tak postępowe, Alex mówi, że ich związek jest “stosunkowo prosty”. “Pierwszą piosenką, którą nauczyłem się śpiewać było shir l’shalom [song for peace]. Chodziliśmy na pokazy, odkąd byłem mały. Więc zawsze byłem po lewej stronie”, wyjaśnia, “ale nigdy nie znałem żadnych Palestyńczyków”. Komentarz Alexa wskazuje na głębokie podziały w izraelskim społeczeństwie, które sprawiają, że relacje żydowsko-palestyńskie są tak mało prawdopodobne. “[Society] jest zbudowany w sposób, który nie pomaga w relacjach” – mówi Salma. “Wszystko jest posegregowane. Systemy edukacyjne są rozdzielone … Ludzie się nie spotykają. A jeśli się spotykają, to w nietypowych okolicznościach, na przykład podczas demonstracji”. Chociaż zarówno Alex, jak i Salma dorastali w liberalnych domach, oboje nie byli wyjątkiem – to aktywizm ich połączył. Pomaga to utrzymać ich razem. Większość ich znajomych ma podobne poglądy polityczne, co stanowi bufor od reszty izraelskiego społeczeństwa. “Wiesz, w pewnym sensie wybraliśmy nasze życie” – mówi Salma. “Nie mogę przyjaźnić się z rasistami, więc łatwo tego uniknąć. Ale myślę, że gdybyśmy wychodzili na więcej imprez, napotkalibyśmy więcej problemów”. Mimo to wszystko jest “stosunkowo proste”. Alex wspomina spotkanie z kolegą ze szkoły, który wygłosił rasistowską i obsceniczną uwagę na temat jego związku z Salmą. Jedna z najbliższych przyjaciółek Salmy z dzieciństwa przestała się do niej odzywać, gdy dołączyła do żydowsko-arabskiej grupy opowiadającej się za dwunarodowym rozwiązaniem konfliktu. “Myślę, że to wychodzi więcej niż to” – dodaje Alex. Salma kiwa głową i zaczyna wyjaśniać: “Mam siostrę, która wyszła za mąż zeszłego lata. Bardzo dobrze zna Alexa i jego rodzinę, więc chciała zaprosić [them]…”. Robi pauzę i, trochę jak stare małżeństwo, Alex podejmuje wątek i kontynuuje: “A najstarsza siostra mówi: “A co, zaprosisz wszystkich swoich syjonistycznych przyjaciół?””. Na twarzy Alexa pojawił się wyraz bólu, gdy sobie o tym przypomniał. “Nie wzięło się to znikąd. Odmówiłem [mandatory military service],” mówi Alex. “Zdecydowanie nie jestem syjonistą. Odmówiłem, a moi rodzice nie są syjonistami”. Alex podkreśla, że utrzymuje ciepłe relacje z najstarszą siostrą Salmy i że jej uwaga padła podczas emocjonalnej kłótni. Ale, jak mówi Alex, incydent ten wskazał na coś, czego “nie da się całkowicie wymazać… że relacji nie da się znormalizować. Zawsze musi być politycznie uzasadniony”. Co takie napięcia mówią o izraelskim społeczeństwie? “Nic dobrego” – odpowiada Alex. Para jest również zaniepokojona niedawnym wybuchem otwartego rasizmu w Izraelu. “Myślę, że nienawiść staje się coraz bardziej wyraźna” – mówi Salma, wskazując na wiec w Bat Yam i list żon rabinów jako dwa przykłady. “To jest ‘nie zabieraj naszych dziewczyn’ ….”. |
||
| http://www.aljazeera.com/indepth/features/2011/01/201112912322207901.html |

